Obecny stan zdrowia Dominika uległ znacznemu pogorszeniu, wymagana jest terapią komorą hiperbaryczną. Niestety wszelkie metody dotychczas stosowane, także współczesne leczenie farmakologiczne, kliniczne nie są w stanie sprostać w zmobilizowaniu organizmu Dominika do walki.



Mimo bezproblemowej kwalifikacji do leczenia biologicznego z powodu zarówno choroby Crohna-Leśniowskiego oraz zapalenia stawów nikt z lekarzy nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności, a leczenie to jest obciążone zbyt dużym ryzykiem, jak i prawdopodobnie Dominik by tej kuracji nie przeżył – po prostu jest zbyt słaby, a skutki uboczne tego leczenia jeszcze bardziej pogłębiłyby problemy zdrowotne.

Podobne ciężkie reakcje miał już po podaniu i przetaczaniu immunoglobulin oraz po wlewach leku stosowanego przy nowotworach kości na odbudowę kości zniszczonych przez zaawansowaną osteoporozę. Z trudem je przeżył, a efekty tego leczenia nie przyniosły dosłownie żadnej poprawy, co jest potwierdzone badaniami kontrolnymi...



Obecnie u Dominika jest kolejny nawrót półpaśca uogólnionego, wysiew jest na większej powierzchni całego ciała, także we włosach. Rany bolą, sączą się... Silne nerwobóle oraz bóle kości, trzaskające stawy, niesamowite bóle jelit i krwawienia uniemożliwiają sen, (często nie śpi po kilka dni i nocy z rzędu), podczas którego każdy precież się regeneruje. Mimo stosowanych silnych plastrów przeciwbólowych z opiatami – ból nadal jest nieodłącznym towarzyszem Dominika – w dzień i w nocy. Dominik spowity w bólu nawet się nie żali, jednak jego grymas twarzy podczas najmniejszego ruchu mówi sam za siebie – pociesza mnie, że da radę. Zdradza go jednak w tym odruchowy, mimowolny, nieświadomy cichy jęk podczas krótkich drzemek. Tylko po co ma tak cierpieć? Jaki jest sens tego cierpienia?

Dominik pragnie wydostać się na zewnątrz, na świeże powietrze, tym bardziej że mieszka nad morzem. Zaczerpnąć świeżego powietrza, stanąć jak kiedyś na własnych nogach, móc przemierzyć kilka kroków o własnych siłach, nie wspominając już o jego wyczynach rowerowych, które od lat są już tylko jego wspomnieniem z czasów dzieciństwa.



Dominik chce móc ująć w dłoń długopis, widelec, cokolwiek, móc przewrócić strony książek, które uwielbia czytać, a pozostaje mu do tego obecnie tylko koniuszek własnego nosa. Nosem przesuwa  też obraz na tablecie…

Komora hiperbaryczna pozwoli poprawić jego stan i da możliwość uśmierzenia tego okropnego bólu.

Historię Dominika możemy przeczytać poniżej:

Urodzony, by cierpieć, skazany na ból i życie w łóżku, nękany przez najstraszniejsze choroby, jakie zna medycyna, walczy z nowotworem bez szans na zdrowie, kurczowo trzyma się życia od 18 lat i paradoksalnie daje siły mi, matce, która odda za niego życie. Mój synek jest bohaterem, prawdziwym mężczyzną z krwi i kości, który w normalnych warunkach byłby zwycięzcą, a dzisiaj przegrywa wszystko, tracąc młodość, siły i wszystko to, co powinno go cieszyć.




Kiedy zapada wieczór i Dominik zasypia, patrzę na niego i trudno powstrzymać mi łzy, bo taka cichutka wegetacja w cierpieniu, nie powinna pojawić się w miejscu życia mojego synka. Wtedy wracają w pamięci początki, zanim okazało się, że ten piękny umysł zostanie uwięziony w tak chorym ciele. Kiedy przyszedł na świat, lekarze znaleźli jedynie alergię pokarmową i atypowe zapalenie skóry, z tym wszystkim można żyć, zwłaszcza że mój synek wkrótce pokazał, na co go stać.

Rozwijał się wspaniale, szybciej niż inne dzieci, chodził i biegał, zanim skończył rok. Nauczyciele szybko dostrzegają coś jeszcze – Dominik jest wyjątkowo inteligentny, potrafi w kilka tygodni opanować materiał z całego roku. Wszystko w jego życiu działo się tak szybko, jakby ktoś na górze wiedział, że całe normalne życie Dominika będzie trwało tak krótko. Zawalił mi się świat i dzisiaj wiem, że nie odbuduję go w takiej formie, jaką chciałam.



Mój synek zaczął chorować i nasza spirala nieszczęść zaczęła się dramatycznie nakręcać. Choroba Leśniowskiego – Crohna, postać tak ciężka, że jelita mojego dziecka niemal płoną, że ból, który temu towarzyszy jest nie do wytrzymania dla mnie, że odwracam wzrok od cierpienia własnego dziecka, bo nie mogę tego znieść. Lekarze twierdzą, że to jeden z 6 takich przypadków na świecie, a dla mnie liczy się tylko on, mój synek, który z absolutną pokorą znosi wszystkie kolejne ciosy, jakie na niego spadają.

W 2014 roku doszło do niedrożności jelit i podczas operacji wycięto Dominikowi 50 cm jelita. Lekarze mówili mi potem, że nigdy nie widzieli, aby choroba dokonała takiego spustoszenia w organizmie tak młodego chłopca. Mówili o młodym chłopcu, a to przecież był mój ukochany synek, którego choroba dosłownie zjada od środka. Wtedy dostaliśmy najgorszą z możliwych diagnoz – nowotwór, który pojawił się właśnie w wyniku długotrwałego stanu zapalnego.

Aby żył, Dominik musi jeść, jeść nie może i tutaj zaczyna się dramat. Aby utrzymać moje dziecko przy życiu, potrzebuje czegoś, co dla nas jest na wagę złota. Specjalny, płynny preparat żywieniowy Modulen to jedyna i zarazem ostateczna forma żywienia, dlatego każda puszka jest jak najcenniejszy skarb. Miesięczny kosz takiego pożywienia to 3600 zł. Kiedy uda się zdobyć trochę pieniędzy kupuję kilka puszek, ale gdy przychodzi kolejny miesiąc, znów zaczyna się dramat.

Lista chorób Dominika jest nieproporcjonalnie długa, do jego wieku. Nawracający półpasiec powodujący straszliwie silne nerwobóle oraz nabyty niedobór odporności. Ciągle też dokuczają mu bóle stawów i mięśni. Czasem każdy najmniejszy ruch jest niemożliwy, czasem nie da się utrzymać w ręku długopisu, bo tak bardzo boli – opowiada Dominik.


Co mogę powiedzieć o moim synku – mam najwspanialsze dziecko na świecie, wyjątkowo czułe i empatyczne, wyjątkowo wyrozumiałe i uśmiechnięte mimo tego całego bólu. Zostaliśmy sami na świecie i nawzajem dla siebie zrobimy wszystko, ale od dawna czuję, że to on robi więcej dla mnie. Dominik uśmiecha się nawet, wtedy gdy boli, pociesza mnie, kiedy tracę nadzieję, to on mnie prosi, abym dała radę. Ja tego nie umiem ogarnąć, ta jego siła i optymizm są nie do opisania.



Kiedy usiadł na wózek, nie usłyszałam żalu, kiedy nieustanne zapalenie skóry potwornie piecze całymi tygodniami, Dominik spokojnie siedzi i czeka, aż to wszystko minie. Potworne są także ataki astmy, które ostatnio nie pozwalały Dominikowi spać nawet przez kilka nocy z rzędu. Tylko w pozycji siedzącej się nie dusił… Jakby tego było mało, pojawiło się wyjątkowo silne zapalenie rogówki. Oczy bolały go do tego stopnia, że prawie nic nie widział, miał światłowstręt i musiał siedzieć non stop w zaciemnionym pokoju. Patrzyłam, jak po omacku układa klocki, jak wciąż prze do przodu i znów z pokorą przyjmuje cios. Kiedy zapytałam go, czy oddałby swój ból, zdziwił się tylko i odpowiedział – nie, nikomu go nie oddam, bo nikt nie powinien tak cierpieć.

Czasem myślę sobie, że już nic mu nie zostało, że tylko te dziecięce marzenia są treścią jego życia, bo wiem, że wciąż się nie poddał, że wciąż ma plany, wiarę i siły w to, że kiedyś jego dramat się skończy, a ja boję się, dnia, w którym to wszystko do niego dotrze, w którym cały optymizm przepadnie. Boję się też dnia, w którym zabraknie nam pieniędzy na Modulen – jego nektar życia. Teraz walczymy jeszcze z nowotworem, który powstał w wyniku przewlekłych stanów zapalnych jelit. Wiem, że to i tak nic, że to nie złamie Dominika, który jedynie wzruszy ramionami i odpowie. Mamo, jest wiele bardziej chorych i potrzebujących niż ja...

Więcej informacji o zbiórce można uzyskać tutaj w serwisie siepomaga.pl [zobacz] lub bezpośrednio na profilu Dominika na portalu społecznościowym Facebook. [zobacz]






info: siepomaga.pl

Komentarze  

+87 #1 Ludzie potrzebna pomoc!!!!!! 2017-10-30 20:47
Wszyscy dla tego chłopca całe miasto niech pomaga,,,komora hiperbaryczna w Niemczech około 300km od nas to codziennośc w leczeniu,,niech ktoś z władzy z kołobrzegu ruszy dupę pensję po 13tysięcy i możliwości,,przecież jakiś poseł jest lekarzem z kolłobrzegu jak sie nie myle.........nie obwodnice nowe czy albo może bedzie sylwester miejski tylko leczenie chłopca przed którym całe zycie z naszego miasta Kołobrzeg...
Cytować
+34 #2 Znieczulica 2017-10-30 21:26
Ten świat juz dawno legl w gruzach..
Pomagaja glownie Ci co nie mają za wiele...
Lekarz z Kołobrzegu? Posel? Nie znam..
Ale wiem jedno: Moze coś pomoże ale najpierw trzeba mu zaplacic..
Cytować
+29 #3 GK 2017-10-30 21:45
Domino!!! Moc będzie z Tobą. Ja już dzisiaj odwiedziłem "siępomaga". Trzymaj się Mistrzu, a Państwa zachęcam do odwiedzenia stron o Dominiku. Tu potrzebna jest konkretna pomoc. My nie zbiedniejemy, a każda złotówka to mniej cierpienia dla Dominika. Pozdrawiam wrażliwych.
Cytować
+18 #4 Boże 2017-10-31 01:24
PO przeczytaniu wpadłem w depresję jak taki niewinny chłopak moze cierpieć. Aż łzy się cisną do oczu. Młody a chory, aż żyć się odechciewa, szkoda ze jest tak wiele obojętnych ludzi, tyle biedy i chorób aż... Szkoda
Cytować
+12 #5 nomei 2017-10-31 06:45
czytając to bardzo wzruszyłam się, sama jestem matką i dziecko jest najważniejsze dla mnie...Podziwiam panią za wytrałośc.
Apeluje do Was czytelnicy - niech każdy z nas zasili kwotą taką jaką może na stronie siepomaga Dominika, bo trzeba dać mu szanse na życie bez bólu.
Cytować
+11 #6 Zklowy 2017-10-31 08:50
Poszły esemesy nie wolno przechodzić obok takiego cierpienia trzymaj się dzieciaku!!!!
Cytować
+9 #7 Michał 81 2017-10-31 09:13
Przelew zrobiony
Cytować
0 #8 Writer 2017-10-31 10:17
; (
Cytować
+8 #9 Laila 2017-10-31 12:52
I gdzie jest NFZ ? Co na to minister zdrowia? .
Cytować
+2 #10 nadja 2017-10-31 18:26
Ludzie o czym wy piszecie. Jaki poseł, który ten z PełO
nie ma piniendzy i majontku. Za to jego dama skarbonka z gminy kredytami obłożona na zakup nieruchomości i kolejnych samochodów.
A poseł Młynarczyk mistrz Śrubka i klawisz za głupi na takie sprawy
Cytować
+9 #11 Te a 2017-11-01 08:30
Rydzykowi dali miliony z pisu a dla chorych dzieci niemaja
Cytować
+6 #12 Pppp 2017-11-05 05:25
Robię przelew i pomodlę się o twoje zdrowie chłopaku. Pan Bóg może wszystko.
Cytować
+3 #13 Janina typowa 2017-11-06 22:22
Przelew poszedł, podawajcie dalej! Gromki, Hoki, Hoce, Mieczkowa i inne Pisowe POpowe sie chowają, w was jest siła, tamto to zera, ktore nikomu nic, wszystko dla siebie.
Cytować
+2 #14 miniu117 2017-11-08 22:33
Znam historie Dominika i znam mame Iwone,trzeba wsparcia dla nich i preparatu modulenu przede wszystkim!!!!!!!!Wzruszylam sie bardzo i nie wiem czy sama bylabym w stanie podolac tylu przeciwnosciom losu......
Cytować
+3 #15 Rybka k-g 2017-11-10 14:20
3maj się Dominik. Sms idą więc mam nadzieje że uda się uzbierac całą kwotę!!!!Apelll do Wszystkich!!!!! Starszych,młodszych,białych ,kolorowych, grubszych,chudszych!!!! Niech mieszkańcy się Zbiorą Solidarnie do Pomocy Dla Naszego KoŁoBrZerzanina!!! Każdy ma Dzieci ,bądź będzie miał .. Pomóżmy wspaniałemu Dominikowi!!!!!!!
Cytować
+1 #16 Ruszcie Dupę urzędnicy z miasta 2017-11-12 11:20
Ruszcie te [...] w Urzędzie miasta czas najwyższy!!!!żeby pomoc chłopakowi co ma całe życie przed sobą,,,przecież wy macie pensje po 13 tysięcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytować
+4 #17 iwo_ 2017-11-12 11:32
Udostępniłam link osobie, która ma ogromną rzeszę odbiorców i widac już pierwsze efekty.
Jeśli macie takich znajomych, to podajcie link dalej.
Cytować
0 #18 Music80sssssss 2017-11-12 12:14
Powiem tak to państwo o takich ludzi nie dba przecież NFZ buduje sobie pałace ze szkła kupują limuzyny za grube miliardy zł tylko po co ????????????? NFZ jak by mógł to by nic nie refundował ludziom w tym kraju . Szkoda że ja nie jestem znaną osobą jakimś muzykiem bo bym zrobił koncert z którego dochód by był przeznaczony na leczenie tego chłopca . Miejmy nadzieję że pieniądze się znajdą że jakiś draczynca się znajdzie
Cytować
+4 #19 Zed 2017-11-12 20:45
3maj się chłopaku.
Poszedł przelew.
Cytować
+3 #20 Jacek K. 2017-11-13 08:53
Przelew zrobiony. Trzymaj się chłopie.
Cytować

Dodaj komentarz

Komentarze na portalu e-KG.pl są własnością ich twórców. Kołobrzeski Serwis Informacyjny nie ponosi odpowiedzialności za opinie pozostawione w serwisie.
Jeśli jakikolwiek komentarz uważasz za obraźliwy lub narusza jakiekolwiek zasady komentowania w serwisie napisz na adres: redakcja@e-kg.pl

Kod antyspamowy
Odśwież