|
Piątek, 30 Lipiec 2010 13:28 |
 Około godziny 10.30 w piątek doszło do niecodziennego zdarzenia przy rampie kolejowej na ulicy Myśliwskiej. 83 – letni mężczyzna wjechał samochodem na rampę. Wyjeżdżając prawdopodobnie dodał zbyt dużo gazu, do tego oślepiło go słońce.
W rezultacie Opel Astra spadł z około metrowej wysokości. Szczęśliwie ani mężczyźnie prowadzącemu samochód, ani siedzącej obok żonie nic się nie stało. Z przewróconego na bok samochodu przy drobnej pomocy świadków wyszli o własnych siłach. Tor, na który spadł samochód był rzadko używany, jedynie do odstawiania na nim wagonów.
|
Komentarze
Przeciez to auto nie jest wypadkowe?! Ono sie zsunęło z rampy i ma uszkodzony błotnik i pewnie kilka innych elementów ale z tego co mi wiadomo to nie jest wypadek Panie znawco:) takze smiało moze sprzedac jako bezwypadkowy
żałuję, że tego nie widziałam:-)
ale dobrze, że nikomu nic się nie stało...
może dziadek teraz trochę się uspokoi:-)
pozdrowienia dla małżonki
dobrze ze ten samochód do góry nie poleciał ;)
moze ten dziadek uciekał z miejsca zbrodni ?