×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
To duży problem w Kołobrzegu, jednak nie rozwiąże się go bez dobrej woli kierowców. Turyści nie chcąc płacić za parkowanie, które od tego roku w strefie uzdrowiskowej jest droższe, parkują gdzie popadnie. Znaki zakazu postoju nie są umieszczone bez kozery i gdyby było można, w wielu miejscach utworzono by kolejne parkingi.

A dlaczego nie wolno parkować w pewnych miejscach? Świetnie obrazuje to środowa sytuacja z ulicy Waszyngtona. Straż pożarna odebrała wezwania z alarmu monitoringu przeciwpożarowego jednego z ośrodków. Co strażacy zastali na miejscu? Brak przejazdu. Kiedy udało się dostać w miejsce wezwania, potwierdzono, że alarm był fałszywy. Jednak w tym momencie nadeszło drugie zgłoszenie o możliwym pożarze budynku. Co się wtedy stało? Wóz strażacki nie może wyjechać. Zamiast pędzić przez miasto cofa centymetr po centymetrze, aby nie doprowadzić do kolizji. Wszystkiemu winni są kierowcy, którzy zaparkowali na zakazie. Wnioski wyciągnijcie sami.
Komentarze  
+40 #1 001 2020-07-02 06:35
Chora logika rządzących miastem !
Wystarczy spojrzeć na nowo wybudowany ( za ciężkie NASZE pieniądze) parking przy ul Kasprowicza. Parking ten stoi całkowicie pusty ! - czy ktoś to rozliczy - ile się już zwrócił remont ?
WIELKIM BŁĘDEM JEST NARZUCAĆ NA TEGO TYPU PARKINGACH TAK WYSOKIE STAWKI !!! - Takie stawki powinny być tylko na parkingach bezpośrednio przy ulicach - aby była większa rotacja. Natomiast tego typu parkingi powinny być tanie aby zachęcać do parkowania ( miasto by zarobiło ) , a tak praktycznie nic nie zarabia bo samochody stoją gdzie popadnie lub na prywatnych posesjach. Problem jest i trzeba to szybko rozwiązać ! AŻ DZIWNE ŻE MIASTO NIE WIDZI TEGO PROBLEMU

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA