×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Zaledwie kilka godzin temu informowaliśmy o dezynfekcji i otwarciu placów zabaw. Okazuje się, że użyty środek mógł, w niektórych przypadkach, wywołać reakcje skórne lub zniszczyć ubrania bawiących się na zabawkach dzieci. Magistrat odebrał już kilka skarg w tej sprawie.

Za odkażanie terenów odpowiedzialna jest spółka Zieleń Miejska. Firma miała zdezynfekować 50 kołobrzeskich placów zabaw. Po każdej takiej czynności, jak słyszymy w urzędzie, pracownicy Zieleni czekali 15-20 minut, aby nikt, w tym czasie, z niego nie korzystał.  Okazało się jednak, że to za mało, a w miejscach zabaw dla dzieci nie pozostawiono informacji o dezynfekcji.

 Z powodu skarg, które wpłynęły do magistratu, pracownicy spółki ponownie sprawdzają i myją z ewentualnych pozostałości środka dezynfekującego urządzenia na placach. W spółce została również wyznaczona osoba do kontaktu w tej sprawie – pod nr telefonu 501 614 607.

Prezes MZZDiOŚ, Zenon Malinowski, zapewnia nas, że użyty do dezynfekcji środek jest atestowany i został prawidłowo rozcieńczony. - Mógł jednak wejść w reakcję chemiczną z deszczem – przyznaje szef Zieleni. Jak tłumaczy jednak, spółka dezynfekcję musiała przeprowadzić w bardzo krótkim czasie. - Wszystkie osoby, które zostały poszkodowane prosimy o kontakt – mówi Malinowski.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA