×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
W piątek odbyło się zebranie dyrektorów kołobrzeskich szkół podstawowych. Podsumowano pierwszy tydzień szkolnej edukacji w nowej rzeczywistości. Nie da się ukryć – najtrudniej jest dostosować się...rodzicom uczniów.

- Nie ma żadnego problemu z dziećmi, czy młodzieżą. Uczniowie chętnie dostosowują się do ogólnych zaleceń – mówi Ilona Grędas-Wójtowicz, wiceprezydent do spraw społecznych. Gorzej jest natomiast z rodzicami, zwłaszcza tymi, którzy otwarcie deklarują brak wiary w epidemię koronawirusa i odmawiają na przykład założenia maseczki przy wejściu do placówki. - Nie ma możliwości, aby ktoś, kto nie posiada maseczki wszedł na teren szkoły – podkreśla wiceprezydent – Takie są zalecenia, robimy to dla zdrowia i bezpieczeństwa wszystkich dzieci. Stanowisko nasze czy dyrektorów szkół jest tutaj niezmienne. Nie robimy wyjątków. Jeśli rodzic nie ma możliwości zakrycia twarzy, czy nie chce zdezynfekować rąk, może odprowadzić dziecko jedynie do drzwi placówki.

Podczas minionego tygodnia, wielokrotnie zdarzyło się również przyprowadzanie przeziębionych dzieci do szkół. Opiekunowie najmłodszych muszą się liczyć z tym, że w obecnej sytuacji, takie zachowanie po prostu się nie uda. Przeziębieni uczniowie są odsyłani do domów. - Nauczyciel nie jest lekarzem i nie będzie zastanawiał się, czy katar jest wynikiem alergii, zwykłego przeziębienia czy czegoś innego. Po ucznia, który wykazuje symptomy choroby, musi przyjechać rodzic. Podobnie jest, jeśli dziecko zgłosi nauczycielowi złe samopoczucie. Również wtedy sprawa traktowana jest bardzo poważnie – zaznacza Grędas-Wójtowicz.

Przypomnijmy; od początku nowego roku szkolnego w placówkach szkolnych obowiązują zasady związane z obecną sytuacją epidemiczną. Polegają one m.in. na ograniczeniu odbywania przerw większych grup uczniów we wspólnych pomieszczeniach, osobnych wejściach do szkół dla klas I-III i IV-VIII, dzieleniu klas na mniejsze grupy i, co najważniejsze, częstej dezynfekcji pomieszczeń. O myciu i dezynfekcji rąk przypomina się również uczniom. W niektórych szkołach, w częściach wspólnych placówek, uczniowie są zobowiązani do noszenia maseczek. ​
Komentarze  
+12 #1 Szogun 2020-09-04 19:05
Fraza „brak wiary w epidemię koronawirusa” użyta w tekście od razu pozycjonuje przeciwnika „maseczek” - i całego tego cyrku - w jednym szeregu z foliarzami od 5G i płaskoziemcami. Czyli, wiadomo... (tutaj pukamy się dyskretnie w czoło). Hehe. No debile.
Wirus tymczasem - istnieje. I prawie nikt nie neguje jego istnienia.
Tylko coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że cały ten cyrk pandemiczny - to tylko cyrk. To nowo odkryty wirus - tym razem w czasach nowoczesnych mediów.
Za niedługi czas sami będziecie pisać i mówić, że „od począ
+8 #2 Szogun 2020-09-04 19:11
tku wiedziałem / am, że coś tu nie gra”.
I tym podobne. Histeria, głupota, pogoń mediów za sensacją. Strach ogłupiałego od dekad pokoju człowieka współczesnego.
Z foliarzy się śmiejecie. A sami nosicie kawałki szmat na twarzy, wierząc, że ten amulet was uratuje.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA