×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Miniona środa ratownikom SAR (Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa) z Kołobrzegu upłynęła pod znakiem kitesurferów.

Przed godziną 15.00 ratownik dyżurny Brzegowej Stacji Ratownictwa odebrał zgłoszenie o człowieku, który uprawiał wspomniany sport, ale od godziny jest w wodzie i nie może poradzić sobie z "latawcem". Z informacji uzyskanych od bosmana portu oraz innych kitesurferów wynikało, że znajduje się pomiędzy wejściem do kołobrzeskiego portu a molo. Po 10 minutach przy rozbitku była już szybka łódź ratownicza, która bezpiecznie odstawiła go do portu.


Niedługo po tym, kapitan statku ratowniczego „Szkwał” z Kołobrzegu odebrał kolejną informację o kitesurferze potrzebującym pomocy - tym razem na wysokości Grzybowa. Według świadka, poszkodowany miał znajdować sie około 300 metrów od brzegu, dlatego w morze wypłynął „Szkwał”. Na miejscu okazało się, że odległość od brzegu nie przekracza 50 metrów, dlatego kolejny raz zadysponowano szybką łódź ratowniczą. Po dopłynięciu ratowników okazało się, że mężczyzna jest na tyle blisko brzegu, że może sam wyjść, a ratownicy jedynie mu asystowali.


To jednak nie koniec przygód z kitesurferami tego dnia. W drodze powrotnej ratownicy SAR podjęli na pokład trzeciego sportowca i odtransportowali go na brzeg. Tego dnia w rejonie interwencji siła wiatru dochodziła do 5 stopni w skali Beauforta, a stan morza przekraczał 3.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA