×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
- Sytuacja jest bardzo trudna – mówił podczas posiedzenia Komisji Sportu i Turystyki Mariusz Ławro, prezes Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego.

- Wiosną żyliśmy nadzieją, że będą wakacje, że uda się nam ratować nasze biznesy, uda się ruszyć całą branżę, ale nikt się nie spodziewał chyba, że przyjdzie nam zmierzyć się z jeszcze większym kryzysem – mówił Ławro. - Dzisiaj trudno patrzeć w przyszłość z optymizmem(...). Wiadomo już wstępnie, że hotele i pensjonaty będą zamknięte do 17 stycznia(...). Czekamy na pomoc ze strony państwa, żeby to przetrwać, bo nie sądzę, abyśmy mogli na swoich barkach udźwignąć cały ciężar utrzymania pracowników przez 6 miesięcy(...). Przed nami zima, będzie bardzo trudno(...). Ja jestem zdania, że zaczniemy funkcjonować w miesiącu kwietniu, może marcu. Następne miesiące w naszym mieście, to miesiące bez turystów – tłumaczył prezes RSTU.


Ławro podkreślił, że już teraz wiele podmiotów zastanawia się, czy obejdzie się bez zwolnień pracowników. - Tego by nikt nie chciał i apelujemy o jak najszerszą pomoc – mówił podczas posiedzenia komisji.


Prezes podkreślił, że rząd, w tym wiceminister Gowin obiecał pomoc dla przedsiębiorców z branży turystycznej. Zaapelował jednak również do władz miasta. - Wielu przedsiębiorców zastanawia się również co z podatkami lokalnymi. Bo skoro nie prowadzimy działalności gospodarczej, a płacimy taki podatek, to czy w jakiś sposób będziemy mogli liczyć na pomoc ze strony miasta?(...). Czy przedsiębiorcy składając dokumenty do urzędu miasta, wykazując swoje trudności finansowe, taką pomoc dostaną, czy w postaci odroczenia, czy umorzenia podatków od działalności gospodarczej?(...). Dzisiaj każde umorzone wydatki możemy przełożyć choćby na utrzymanie miejsca pracy – mówił.


Prezes RSTU podkreślił również, że to, co dzieje się w branży turystycznej przekłada się na kondycję gospodarczą miasta. - Jeśli my nie funkcjonujemy, to nie funkcjonują również np. dostawcy czy to towarów czy usług – mówił. Zaapelował również o zrozumienie. - Pojawia się wiele opinii, że jako branża nie powinniśmy tak narzekać, ale niestety sytuacja jest trudna i ma przełożenie na całą lokalną społeczność – podkreślał. - Mamy nadzieję, bo chcemy pracować i płacić podatki, że za kilka miesięcy uda się nam odbudowywać naszą kołobrzeską gospodarkę.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA