×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Zainteresowanie zleceniami publicznymi jeszcze do niedawna nie było duże. Obecnie do miejskich przetargów staje od trzech do nawet 10 oferentów. A to może oznaczać, że z powodu trudnej sytuacji, firmy budowlane mają mniej zleceń w sektorze prywatnym.

Jeszcze do niedawna, wiele miejskich przetargów było unieważnianych z powodu braku chętnych lub zbyt wysokich cen ofert. To się jednak zmienia.


- Rzeczywiście notujemy ostatnio zwiększone zainteresowanie, jeśli chodzi o nasze zlecenia – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik kołobrzeskiego magistratu. Do jednego z ostatnich przetargów dotyczącego budowy placu zabaw przy ul Jedności Narodowej zgłosiła się rekordowa liczba wykonawców; było ich dziesięciu. Na zrobienie ogrodzenia i montaż piłkochwytów w ramach budowy boiska wielofunkcyjnego w Radzikowie było 6 chętnych, pięć ofert pojawiło się w związku z przetargiem dotyczącym przebudowy alejek w Parku Dąbrowskiego, a ośmiu do modernizacji ulicy Słonecznej. Wymieniamy tylko część z przeprowadzonych ostatnio przetargów miejskich.


O sytuacji przedsiębiorców, m.in. z branży budowlanej, mówiła podczas środowej sesji Rady Miasta, prezydent Anna Mieczkowska. - Zaczyna być mniej inwestycji, stąd do przetargów miejskich zgłasza się wielu wykonawców. Ludzie zaczynają szukać zleceń, chcą chronić miejsca pracy – podkreślała urzędniczka podczas dyskusji na temat środków unijnych.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA