×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Jeśli na ryby, to tylko legalnie – mówią kołobrzescy wędkarze i wskazują, że na terenie miasta coraz częściej dochodzi do aktów kłusownictwa czyli nielegalnego połowu troci. Przypomnijmy; obecnie ten gatunek jest pod ochroną.

Jak wskazują osoby legalnie zajmujące się połowem ryb, kłusownicy, którzy łowią na tzw. „szarpaka” (za pomocą kotwiczek wbijających się w dowolną część ryby), robią to najczęściej w samym centrum miasta, w porcie czy tuż za mostem kolejowym, często po zmierzchu, aby nie przyciągać uwagi przechodniów. Wybrane, przez kłusowników, miejsca nie są przypadkowe, ponieważ, według prawa, są to już wody morskie. - I właśnie tutaj jest problem, bo Społeczna Straż Rybacka nie może działać na wodach morskich. Mówiąc krótko, nie możemy nic zrobić – podkreśla Kamil Fir z kołobrzeskiej SSR.


Dlatego wędkarze apelują do przechodniów, które zauważają podejrzanych poławiaczy, o informowanie policji. - Do zadań policji należy również patrolowanie terenów w okresie ochronnym ryb – potwierdza Tomasz Kwaśnik, rzecznik prasowy kołobrzeskiej komendy i zapewnia, że policja nie pozostanie obojętna wobec sygnałów mieszkańców.

ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA