×

Ostrzeżenie

Nie powiodło się załadowanie pliku XML.
Występujący w ekstraklasie zespół Pogoni Szczecin miał spory problem z pokonaniem "Biało-niebieskich" .

W czwartkowym sparingu kołobrzeżanie nieznacznie ulegli faworyzowanej Pogoni Szczecin 2:3. Podopieczni Sławomira Suchomskiego od początku spotkania ruszyli szturmem na bramkę "Portowców". Niestety najpierw sytuację sam na sam zmarnował jeden z napastników Kotwicy, później "Biało-niebiescy" nie wykorzystali rzutu karnego. Kołobrzeżanie na szczęście udokumentowali swoją przewagę w 10. minucie spotkania. Świetny strzał zza szesnastki Sebastiana Deji zmusił bramkarza Pogoni do kapitulacji.

Stracony gol podziałał mobilizująco na szczecinian. Okazję na wyrównanie miał aktywny w ofensywie Adam Frączczak, ale jego strzał odbił bramkarz Kotwicy. Kilka minut później po główce Jakuba Bartkowskiego futbolówka trafiła w poprzeczkę. Wiele ataków Portowców przed przerwą kończyło się ofsajdem. Duma Pomorza zdołała jednak wyrównać jeszcze przed zejściem do szatni. Tuż przed gwizdkiem celnie główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Adrian Benedyczak.

Po przerwie to Portowcy przeważali, choć Kotwica także mogła wyjść na prowadzenie. Po jednej z akcji fatalnie przestrzelił jeden z piłkarzy gości. W 65. minucie Michális Maniás wyłożył piłkę Soufianowi Benyaminie, który potężnym strzałem pod poprzeczkę trafił na 2:1. W 77. minucie grecki napastnik podwyższył na 3:1. Dobrym dośrodkowaniem popisał się Marcel Wędrychowski, a Michális Maniás wykończył akcję celną główką. W 88. minucie kołobrzeżanie mieli drugi rzut karny w spotkaniu. Tym razem pewnie wykorzystał go Adrian Szynka. Więcej trafień w czwartkowym spotkaniu już nie było.


ZALOGUJ SIĘ ABY MIEĆ MOŻLIWOŚĆ KOMENTOWANIA

 

×
Reklama